Social Media

Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors
Postaw mi kawę na buycoffee.to

Szaty ośmieszające i przedmioty towarzyszące prześladowanemu heretykowi (część 2)

W czasie procesu przed sądem kościelnym, którym była słynna Inkwizycja, i po jego zakończeniu, w rytualny wręcz sposób ośmieszano osobę, niezgadzającą się z dogmatami Kościoła Katolickiego. W ramach wymierzanej kary, osoby posadzone o wyznawanie herezji nosiły specjalne ubiory ośmieszające. Były również zmuszane do obnoszenia rozmaitych rekwizytów, takich jak wiązki chrustu, świeca czy różaniec

Nie masz czasu przeczytać? Posłuchaj wersji audio!

Rekwizyty używane podczas przymusowej pokuty kościelnej

Heretyk przymusowo, pod groźbą śmierci, uczestniczył we mszach. Poniżaniu go nie towarzyszyło jedynie ubieranie go w specjalne szaty, ale także fizyczne oddzielenie od społeczności. W trakcie uroczystości kościelnych kazano mu stać na przykład boso przed głównym ołtarzem, a do ręki dawano mu zapaloną świecę. Dodatkowo, często otrzymywał publicznie wymierzaną chłostę z rąk kapłana. Dochodziło do tego w kościele, także podczas nabożeństwa, lub w przestrzeni miejskiej.

 W Hiszpanii czasów Inkwizycji pokutujący heretycy byli zmuszani do noszenia namalowanych lub naszytych na sukmany krzyży w jaskrawym kolorze – jednego na przodzie, drugiego z tyłu ubrania. Krzyże były wizualnym znakiem pokuty, a pozbycie się ich z odzieży oznaczało jej złamanie. W średniowiecznej Anglii powszechną praktyką było mocowanie do ubrań pokutujących heretyków wiązek drewna. Miały one za zadanie dobitnie pokazać społeczności, jaka kara grozi za głoszenie poglądów, uznawanych za heretyckie i co czeka ludzi, którzy się na to odważyli.

Heretyk lollard odbywa pokutę publiczną; trzyma wiązkę drewna i świecę; drzeworyt z książki Johna Foxe’a „Acts and Monuments”, 1583 r. (źródło: https://www.polityka.pl/pomocnikhistoryczny/1640233,1,inkwizycja--czarna-legenda-i-rzeczywistosc.read

Innym, znanym ze średniowiecza, ubiorem ośmieszającym były papierowe mitry. Mitra była elementem składowy tradycyjnego stroju papieskiego. Papierowa czapka, przypominająca swoim kształtem rozdziawioną paszczę ryby, służyła ośmieszeniu tego, któremu włożyli ją na głowę, ponieważ człowiek ten odważył się postawić na miejscu papieża. Uznawano bowiem powszechnie, że papież jest człowiekiem, którego należy słuchać, a nie z którym można dyskutować czy któremu można sprzeciwiać się w jakikolwiek sposób.

Przykład użycia papierowej mitry ilustruje proces waldensa austriackiego skazanego przez inkwizytora Piotra Zwickera z 1398 r. Waldens musiał stać siedem dni pod pręgierzem na rynku miejscowości Steyer w rzeczonym nakryciu głowy, przedstawiającym diabła, ciągnącego za język postać ludzką. Jak możemy się domyślić, jest to jedna z najbardziej upokarzających kar dla człowieka, który zgodnie z własnymi przekonaniami i sumieniem, wygłaszał określone sądy na tematy związane z wiara. Nie tylko bowiem został napiętnowany ze strony społeczności, którą pragnął nauczać, ale również został posądzony o współpracę z diabłem. Choćby na tym przykładzie widzimy, że wysoko postawieni wyznawcy Kościoła Katolickiego uważali, ze mają monopol na kwestie, związane z wiara, i posiadają wręcz boży autorytet, pozwalający im w podobny sposób traktować ludzi, którzy nie zgadzali się z głoszonymi przez nich dogmatami i próbowali je podważać.

Mitra łacińska (źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Mitra_(nakrycie_głowy)#/media/Plik:6-mitra-amalfi-museo-diocesano.jpg)

Ważnym powodem, dla którego odziewano heretyków w szaty hańbiące, było to, że chciano uczynić z nich przykład dla innych i zamknąć im usta. Dlatego właśnie zadawano sobie tyle trudu, aby ich ośmieszyć. Starano się pokazać społeczności, że nie należy iść ich śladem, ponieważ prezentowanie określonych postaw i głoszenie pewnych poglądów odbiera wręcz prawo do życia. W napiętnowanie i ośmieszanie heretyka włączana była cała społeczność, nawet jeśli nie wszystkich temat ten obchodził.

Karanie dla przykładu

Heretyk nosił specjalny strój, podkreślający to, kim jest, i wykonywał określone praktyki pokutne. Na czas trwania pokuty wyłączano go ze społeczności. Jak już wspomniano, odbycie jej i wyrzeczenie się wcześniej głoszonych poglądów nie dawało pewności, że ocali ziemskie życie. Czasem był po prostu zabijany, ale w mniej okrutny sposób, niż planowano to zrobić w przypadku niepoddania się karze. Traktowanie w taki sposób osoby inaczej myślącej miało za zadanie utrzymać homogeniczność grupy, nie dopuścić do rozwoju niezależnego myślenia, samodzielnego studiowania Pisma Świętego i wypowiadania się na tematy związane z wiarą.

Katedra w Burgos, Hiszpania (źródło: https://www.hiszpania-apartamenty.pl/przewodnik-po-hiszpanii,katedra-w-burgos,1918.html)

Podporządkowanie Kościołowi

Jak wiemy, Kościół Katolicki, który wprowadził i wielokrotnie ponawiał zakazy czytania i posiadania Biblii, chciał mieć monopol na sprawy związane z wiarą i kontrolę nad społeczeństwem. W związku z tym niezależny kaznodzieja czy też „sekciarz” był traktowany jako wróg numer jeden. Nie była to osoba, którą zabijano z ukrycia. Dla podkreślenia autorytetu Kościoła w sprawach wiary, robiono to otwarcie i z wielką pompą, dla przestrogi tych, którzy mają czelność podważać głoszone przez niego nauki. Retoryce Kościoła trzeba się podporządkować, bo w innym razie można opuścić ten świat w męczarniach, które nie ustąpią po śmierci. Uzyskaniu takiego obrazu służyły wszystkie omówione elementy stroju hańbiącego. Starannie obmyślona i wyreżyserowana pokuta heretyka, służyła terroryzowaniu społeczności, która powinna w mniemaniu hierarchów Kościoła podlegać bezwzględnie władzy organizacji kościelnej. Sami o tym mówili o tym przedstawiciele Inkwizycji hiszpańskiej, używając tych samych słów, a dokładnie słowa aterrorizar, na określenie stosowanych przez nich praktyk.

Kolaż - Grafika Komputerowa - Projekt Ksti

Publiczna pokuta odbywała się na rynkach, w katedrach, kościołach parafialnych, placach miejskich. Wystawiony na widok publiczny heretyk odziany w odzież ośmieszającą, stał nieruchomo w określonym miejscu przez dłuższy czas lub przechodził z jednego miejsca na drugie, odmawiając modlitwy. W międzyczasie często przyjmował chłostę z rąk specjalnie wyselekcjonowanych ludzi, którymi nierzadko byli duchowni. Zwyczaj malowania lub naszywania na odzieży krzyży pokutującym heretykom, wywodził się z Langwedocji. Jego łacińska nazwa brzmiała crucesignati i znaczyła dokładnie tyle, co „oznaczenie krzyżem”.

Głoszenie poglądów, sprzecznych z nauczaniem kościoła, traktowane było jako grzech ciężki i stawiane w jednym rzędzie z kazirodztwem lub zabójstwem krewnych. Dodatkowo, traktowane było jako jako jedna z najcięższych zbrodni (chodzi o tzw. crimen publicum, czyli zbrodnię przeciwko porządkowi społecznemu) jakiej można się było dopuścić i ścigana z urzędu, z całą mocą, jaką dysponowała organizacja kościelna i świecki aparat represji.

red. KDS

Bibliografia (odnosi się do całości):

Źródła:

Pismo Święte: Hbr. 13:9, Gal. 1:6-7, 2 Tm 4:3-4, i 1Tm 1:3- 7.

 Opracowania naukowe

  1. Berger D., Cum Nimis Absurdum and the Conversion of the Jews, „The Jewish Quaterly Rewiev” (1979), Vol. 70, No. 1, pp. 41-49.
  2. Bouvier V. M., Sor Juana y la Inquisicion: Las paradojas del poder, „Revista de Crítica Literaria Latinoamericana” (1999), No. 49, pp. 63-78 
  3. Day K., Crusading against Bosnian Christians, c. 1234–1241, 2020, https://hcommons.org/deposits/item/hc:30311/
  4. Gajek B., Kolor w wiekach ciemnych, Twoja Historia, 19.09.2019, https://twojahistoria.pl/2019/09/19/kolor-w-wiekach-ciemnych/
  5. Kras P., Pokuta publiczna heretyków, formy i funkcje, „Roczniki humanistyczne” (2011) R. LIX, z. 2.

 

Korektor: Kamila D. Szymczak

historyk, absolwent UJ. Zgłębia dzieje relacji polsko-węgierskich w średniowieczu. Prowadzi blog historyczny "Comes Palatinus Hungariae". Interesuje się także historią eksperymentów medycznych. Tematyka początków psychiatrii nie jest jej obca.

Inne publikacje

Udostępnij ten artykuł na swoich profilach

Warto zobaczyć:

Podobał Ci się tekst?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Może Cię zainteresować:

Nowożytność

Szubienica, pal, garota. Przegląd kar w dawnej Rzeczypospolitej

Popełnienie przestępstwa niosło za sobą nieuchronność postawienia przed sądem. Spisane prawo (ale także zwyczajowe) zawierało opisy popełnionych przestępstw oraz konsekwencji im odpowiadającym. Znajdziemy je m.in. w kodeksie cesarza Justyniana Wielkiego, statutach Kazimierza Wielkiego i Carolinie. Poniżej postaram się zwięźle przytoczyć kilka głównych punktów procesu i rodzajów kar w Rzeczypospolitej późnego średniowiecza oraz nowożytności.

Czytaj więcej »
Średniowiecze

Lelum Polelum, Świstun, Pochwiściel, czyli demoniczna atmosfera

Ogromna jest rodzina demonów i duchów, które według Słowian zamieszkiwały otaczające nas środowisko. Nie ma miejsca, które byłoby wolne od bóstw, czy to dobrych, czy złych. Należy mieć na uwadze, że trudno zawrzeć wszystkie demony znane przodkom. Często to samo bóstwo inaczej nazywało się w poszczególnych regionach czy państwach słowiańskich. Co znamienne, nazwanie wszelakich zjawisk czy elementów przyrody ożywionej i nieożywionej sprawiało, że człowiek szanował przyrodę i jej dary.

Czytaj więcej »
Współczesność

Wolontariusze w mundurach. WOŚP na misjach poza granicami państwa

Zbliża się 32. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Styczniowy finał, czerwone serduszka i charakterystyczne puszki na stałe zagościły już w naszej świadomości. Co roku wolontariusze prześcigają się w pomysłach na aukcje i atrakcje, by zachęcić darczyńców do udziału. Inicjatywa bardzo szybko przeniknęła także… do wojska!

Czytaj więcej »
Średniowiecze

Publiczna pokuta heretyka, czyli sposoby łamania woli przez papiestwo (część 1)

„Chociaż heretycy przez długi czas mieli swoje skryte leża, umykając w kryjówki jak kraby i jak małe liski, przymierzające się do zniszczenia winnicy Pańskiej, teraz jednakże, napędzani przez swoje grzechy, pojawiają się publicznie (…) głosząc w pewnych miejscach, szukając pokarmu u prostaczków i ofiar wśród niewykształconych.”
– Papież Grzegorz IX, dekret Ille humani generis, 1231

Czytaj więcej »
Skip to content